Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 lipca 2013

Olej z dziurawca.

Nazwa ludowa: krew świętego Jana.

Robię go od wielu lat i co roku poszerza się w naszym domu zakres jego zastosowań.
Początkowo wyczytałam, że pomaga przy bólach kręgosłupa, chorobach zwyrodnieniowych, reumatyzmie. 
Podobno stosowany do masażu wieczorem zwiększa nawodnienie krążków międzykręgowych w czasie snu.
Przez to mniej boli kręgosłup w dzień.

Stosowałam leczniczo w atopowym zapaleniu skóry.

Działa łagodząco przy podrażnieniach, jednocześnie rozprowadzany na mokrej skórze doskonale zatrzymuje w niej wilgoć. Wchłania się przez skórę, a ponieważ robię go na oleju roślinnym skóra oddycha - nie zawiera parafiny.

Jako tzw. krew św. Jana stosowany był dawniej w leczeniu trudno gojących się ran. 
Z tego powodu stosuję profilaktycznie jako oliwkę do pielęgnacji ciała u mojej mamy narażonej na odleżyny.

Polecany jest jako środek łagodzący kolkę u małych dzieci do masowania brzuszka.

Ma działanie przeciwdepresyjne - hesperydyna wchłania się nawet przez skórę podczas masażu, który sam w sobie działa odprężająco.

Stres, problemy z zasypianiem, nocne "koszmary"...

Ma jeszcze milion innych zastosowań, więc w domu musi być!

Składniki:

kwiaty dziurawca zebrane w słoneczny dzień
olej słonecznikowy lub oliwa z oliwek



Wykonanie:

Dziurawiec zaczyna kwitnąć podobno od nocy świętego Jana - stąd nazwa oleju.

Zbieram tylko żółte kwiateczki w miejscach z dala od zanieczyszczeń ( tajna leśna polanka :)).
Nie niszczę całych roślinek.

W tym roku przejęli zbieranie kwiatów dziurawca Baba Marysia z Dziadkiem Wojtkiem.
Zebrane kwiatki rozsypali na studni, żeby wyszły robaczki.

Następnie zalali w słoju olejem słonecznikowym. Ustawili na słońcu.


Słoiki wyglądają jak brudne ale od środka są obsypane żółtym pyłkiem z kwiatków.



 Olej robi się czerwony jak krew.


Teoretycznie olej ma tak stać dwa tygodnie. Nic mu się nie dzieje, jak postoi dłużej.
Potem przez sitko zlewam olej do dzbanka, wyciskam kwiatki i rozlewam do butelek.

Często zalewam jeszcze na kilka dni kwiatki nowym olejem słonecznikowym, bo powstaje tak samo wartościowy preparat.

Odstawiam butelki w chłodne, ciemne miejsce przynajmniej na miesiąc. Wtedy zanieczyszczenia opadną na dno.
Przelewam do czystych butelek. Tak może stać rok i dłużej.

niedziela, 12 maja 2013

Ciasto rabarbarowe z jabłkiem.


To ciasto jest bardziej wilgotne niż ciasto rabarbarowe.
Nie jest glumiaste. Niby minimalna różnica:  dodatek jednego jabłka a zupełnie zmieniona struktura ciasta.

Do części wilgotnej użyłam:

1 małe słodkie jabłko
2 łodygi rabarbaru
1 łyżka cynamonu
1 łyżka wody

Ciasto wykonałam jak ciasto rabarbarowe.




Podałam z łyżeczką lodów i przesmażonymi jabłkami.

Pyyycha!!!

Smacznego!!!

poniedziałek, 6 maja 2013

Ciasto rabarbarowe.






Sezon rabarbarowy czas zacząć!




Pyszne ciasto! Przypomina trochę ucierane. Płatki migdałowe dodają charakteru.

Składniki:

1,5 szklanki mąki pszennej 500 użyłam z Młyna Wilkanowo
1 łyżeczka proszku do pieczenia BIO
1/2 łyżeczki sody
3 łyżki otrąb owsianych
2 łyżki mielonych migdałów (młynek do kawy)
2 czubate łyżki płatków migdałowych
3/4 szklanki cukru

4 cienkie łodygi rabarbaru lub 2 grubsze
1 cukier wanilinowy
1/3 szklanki oleju
około 1/2 szklanki zsiadłego mleka, ulubionego mleka lub wody
1 łyżka naturalnej esencji migdałowej lub kilka kropli olejku migdałowego 
1 łyżka octu
1 łyżka Beherovki lub innego alkoholu

Wykonanie:

Łodygi obrałam (niekoniecznie) pokroiłam na 1 centymetrowe kawałki. Udusiłam na patelni z łyżką wody i cukrem waniliowym. Przestudzone przełożyłam do szklanki - wyszło około 3/4. Do pełnej szklanki uzupełniłam zsiadłym mlekiem. Przełożyłam do słoiczka. Dodałam 1 łyżkę octu, wódkę, esencję waniliową, olej.
W misce zmieszałam sypkie składniki.
Połączyłam suche z mokrym. Zmieszałam. Przełożyłam do małej tortownicy.
Piekłam 40 minut w 180 stopniach.







Pyyycha!!!

Smacznego!!!

Akcja rabarbar - IV edycja

niedziela, 5 maja 2013

Naleśniki z boczniakami.

Składniki:

naleśniki:
3/4 litra mleka sojowego niesłodzonego
mąka pszenna 500 z Wilkanowa do konsystencji gęstej śmietany

farsz:
500 g boczniaka ostrygowatego
dwie duże cebule
pół czerwonej papryki
po kilka ziaren kolendry i czarnego pieprzu
około 20 dkg dobrej mozarelli (opcjonalnie)
łyżeczka curry, sól, duża szczypta brązowego cukru
zioła prowansalskie
dwie łyżki oleju roślinnego

Wykonanie:

Pokrojoną cebulkę smażymy na rozgrzanej patelni, dodajemy sól i cukier. Kiedy pojawią się pierwsze oznaki jej karmelizowania, dorzucamy paprykę pokrojoną w kostkę oraz curry, po dwóch minutach uzupełniamy farsz boczniakami, całość smażymy jeszcze około 5 minut. 
Naleśniki na gorącej patelni smażmy cienkimi warstwami z dwóch stron na jasny kolor, tak aby po zapiekaniu nie były zbyt spalone.





Nakładamy farsz na naleśniki, zawijamy i układamy ciasno na formie do pieczenia,ścieramy ser na naleśniki, posypujemy ziołami prowansalskimi i zapiekamy około 20 min, początkowo zawinięte w folię aluminiową, a ostatnie 5 min bez, w celu zarumienienia.



 

  Smacznego, bo naprawdę dobre!!!!!!

środa, 1 maja 2013

Mufinki keksowo - czekoladowe.



Przepięknie pachną.
Czasami trudno mi zebrać słowa kiedy mam coś smacznego opisać... No co mam napisać?
Znowu, że jest przepyszne? Wolę usiąść i wąchać :) bo zjadłabym wszystkie!

Składniki:

1/2 szklanki rodzynek
1/2 szklanki suszonej żurawiny
1/2 szklanki orzechów włoskich
1,5 szklanki mąki pszennej 550 z kłoskiem
1 łyżeczka sody
2 łyżki kakao
1 szczypta soli
1/2 tabliczki gorzkiej czekolady lub 1 mały świąteczny Mikołaj :)) - już był czas na niego...

1 szklanka kompotu (chociaż myślałam o wiśniowym użyłam winogronowego bez dodatku cukru produkcji Babci Marysi ;)
1 łyżka naturalnej esencji migdałowej
1/3 szklanki oleju
1 łyżka octu

Wykonanie:

Wymieszałam suche z suchym, mokre z mokrym. Przygotowałam foremki. 
Szybciutko zmieszałam suche z mokrym i przełożyłam do foremek.
Piekłam 20 minut w 200 stopniach do suchego patyczka.








Pyyyycha!!!

Smacznego!!!

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Babeczki z serem pleśniowym. Bez jajek.


Szybciutkie wytrawne babeczki.  
Niedzielne śniadanko: babeczki + sos czosnkowy.

Użyłam sera z błękitną pleśnią. Może być lazur, gorgonzola - co kto lubi. 
Następnym razem wypróbuję z fetą.

Składniki:

suche:
1 szklanka mąki pszennej 750 użyłam z Młyna Wilkanowo
1/2 szklanki mąki 500 Gdańskie Młyny
80 g sera pleśniowego pokrojonego w kostkę 
1 łyżeczka sody
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia BIO
1/2 łyżeczki soli
garść żurawiny
1/2 szklanki pokrojonych orzechów włoskich 
1 łyżka ulubionego mleka w proszku ( dowolnie)

mokre:
3/4 szklanki wody
1/3 szklanki oleju (może być trochę mniej - użyłam)
2 łyżki octu balsamicznego


Wykonanie:

Zmieszałam wszystkie składniki suche w misce, mokre w słoiczku.
Przygotowałam foremki - 12 sztuk.
Zmieszałam suche z mokrym. Dokładnie ale szybko wymieszałam łyżką. 
Przełożyłam do foremek do 3/4 wysokości.

Posypałam każdą babeczkę szczyptą ziół prowansalskich. 
Lekko zamieszałam czubkiem noża z wierzchu.

Piekłam w 200 stopniach 30 minut. Sprawdziłam patyczkiem czy suchy.





Smacznego!!!


wtorek, 9 kwietnia 2013

Drożdżówki dzielone.


Podobno jakoś się to ciasto nazywa...
Moja systematyka to:
drożdżowe, słodkie, zwijane, krojone, dzielone. 
Życzę zdrowia Maturzyści!

Składniki:

500 g mąki pszennej - użyłam 750 z Młyna Wilkanowo
4 dag drożdży
1 łyżeczka soli
4 łyżki cukru
1 szklanka ulubionego mleka (sojowe pół na pół z wodą)

olej lub masło 
1 słoik powideł śliwkowych

Wykonanie:

Drożdże, 1 łyżkę cukru, 1/3 szklanki mleka wymieszałam blenderem z końcówką trzepaczkową.
Odstawiłam na chwilę. 
Przesiałam mąkę, dodałam wszystkie składniki, zagniotłam ciasto. Na końcu wyrabiając dodałam tłuszcz. 
Ciasto odstawiłam na chwilę do wyrośnięcia.

Następnie rozwałkowałam na coś przypominające prostokąt. Wysmarowałąm trochę zbyt od serca powidłami. Zwinęłam w miarę ścisło jak makowiec w rulon.
Kroiłam plastry grubości kciuka i układałam w wyłożonej papierem formie. Zachowałam trochę luzu, żeby ciasto mogło urosnąć. Odstawiłam na pół godziny w ciepłe miejsce. Można polać masłem.
Piekłam 40 minut w 180 stopniach. Trzeba być czujnym, bo od spodu powidła mogą się przypalić.





Pyyycha!!!

Smacznego!!!

Szybki chleb z suszonymi pomidorami bez wyrabiania.

Bardzo aromatyczny, pyszny chlebek. 
Zaczęłam go robić kiedy rodzina wystawiła nosy rano spod kołder. Podałam na spóźnione niedzielne śniadanie.

Składniki:

500 g mąki pszennej 750 użyłam z Młyna Wilkanowo
5 dag drożdży
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka cukru
około 1 szklanki wody
4 plastry suszonych pomidorów z olejowej zalewie pokrojone w kostkę
1 łyżka pesto bazyliowego
3 łyżki suszonej cebuli
olej z zalewy

Wykonanie:

Drożdże, cukier, trochę wody wymieszałam i na chwilę odstawiłam. W tym czasie przesiałam mąkę, dodałam sól, pomidory, pesto, cebulę. Wymieszałam na sucho. Dodałam drożdże, wodę. Zamieszałam łyżką  do połączenia składników i odstawiłam na 15 minut. Następnie nalałam oleju z zalewy pomidorowej na dno miski. Utaplałam w nim ciasto. Odstawiłam do wyrośnięcia.
Upiekłam w żeliwnym garnku.




Smacznego!!!

poniedziałek, 18 marca 2013

Baba drożdżowa z rodzynkami na miodzie. Bez jajek.

 

Bardzo przyjemna, klasyczna, wilgotna w środku baba. Dodatek miodu nadaje aromatycznej słodyczy.

Składniki:

500 g mąki pszennej 500 
1 łyżeczka soli
4 dag drożdży
3 łyżki cukru
1 kopiasta łyżka płynnego miodu
3 garście rodzynek
około 1 szklanki zsiadłego mleka (innego ulubionego lub wody)
1 łyżka naturalnej esencji waniliowej lub kilka kropli olejku waniliowego 
4 łyżki oliwy z oliwek lub oleju

Wykonanie:

Drożdże, 1 łyżkę cukru, trochę zsiadłego mleka zmiksowałam trzepaczką na najniższych obrotach blenderem z nasadką trzepaczkową. Odstawiłam na chwilę, aż drożdże ruszą.
Wyrobiłam ciasto, przełożyłam do formy i odstawiłam na godzinę do wyrośnięcia.
Piekłam w 180 stopniach około 30 minut. 
Jeśli nie chcemy tak ciemnobrązowej skórki można piec w 160 stopniach.
















Nie mogłam się zdecydować, którą stroną do góry...

Pyyycha!!!

Polecam!!!

Smacznego!!!


Wielkanocne Smaki IIIBabki i babeczki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...