sobota, 17 stycznia 2015

Dynia na surowo - raz!


Tak, zawsze można zostać odkrywcą i przełamać konwenanse :)))
Nawet jeśli dotyczy to takich drobiazgów!
Mam 46 lat i nigdy nie jadłam surowej dyni... Niby nic ale ile straciłam!

O ile mi wiadomo jest jednym z poważniejszych źródeł karotenu, nie zawiera sodu natomiast bardzo dużo potasu itd, itp. 
Niestety większość składników ginie podczas obróbki cieplnej :( 
Aha, i ma bardzo mało kalorii :)))

Dzisiaj wystąpiła w roli głównej w soku:

marchew (eko - trochę gorzkawa ale cudownie goryczkę zniwelował surowy seler!)
jabłka eko
seler
nieduża dynia 
gruszka 
cytryna




Wyciskarka w ruch!


 Zapasik na następny dzień do pracy - dzisiaj do lodówki!



Mniam!


Niskokaloryczny styczeńNiskokaloryczny styczeńNiski IG czyli świadome odżywianie

1 komentarz:

  1. Koktajl wygląda bardzo smakowicie i z tymi wszystkimi dodatkami musiał smakować cudnie :) Tyle pysznych warzyw i owoców w jednym soku :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...